niedziela, 19 października 2014

Premiera Guguł 25 października


W związku z premierą teatralną Guguł w reżyserii Agnieszki Korytowskiej-Mazur , Wydawnictwo Czarne ma dla Was podwójne zaproszenie na jeden z tegorocznych spektakli!:
 "Podarujemy je osobie, która nas do tego przekona. Na sugestywne maile czekamy do jutra do godz. 15:00 - urodziny@czarne.com.pl."





http://dramatyczny.pl/spektakl/guguly/

wtorek, 5 sierpnia 2014

Jerzy Jarniewicz o emigracji i o "Pamięci Smieny"

http://www.tekstualia.pl/index.php?DZIAL=teksty&ID=887

Przekład a doświadczenie emigracji. Studium przypadku

"Opisana tu podwójność tożsamości emigranta prowadzić może do jej rozmycia. A tożsamość rozmyta to taka, w której „swojskie” i „obce”, „stare” i „nowe” nie są wzajemnie wykluczającymi się określeniami, ale współistnieją, nachodzą na siebie, zamieniają się miejscami. Granica między „rodzimym” a „obcym” zanika, a oba te określenia tracą jednoznaczność, także jeśli chodzi o język, czyli podstawowe kryterium kulturowej przynależności. Dla emigrantki język kraju osiedlenia może przez długi czas pozostawać obcy, choć będzie się nim posługiwać na co dzień, ale co ważniejsze, jej język ojczysty może powoli zamieniać się w język obcy. O tym traceniu kontaktu z żywym językiem ojczystym, o procesie wyobcowywania się rodzimego języka Grzegorzewska opowiada jako o „szokującym” doświadczeniu:
„Odczuwam ciągły niedosyt języka polskiego. Gdy piszę opowiadania, chciałabym słyszeć żywy język. Dlatego staram się jak najczęściej oglądać polskie media, choć brakuje mi na to czasu. Zauważam bowiem przemiany w języku. Kiedy odwiedził mnie mój młodszy brat, uderzyło mnie, że on już mówi inaczej. ...”7 ."

sobota, 5 lipca 2014

Z dzienników Tomasza Manna

 przeł. Irena i Egon Naganowscy:

Środa, 14 VII, 1920
Problemy z Katią...(wycięty fragment). Mój związany z tym stan nie jest dla mnie zupełnie jasny. O rzeczywistej impotencji chyba nie może tu być mowy, lecz o zwykłym zagmatwaniu i zawodności mojego życia płciowego. Niewątpliwie chodzi tu o słabość podniety z powodu pragnień idących w inną stronę. Jakby to było, gdyby leżał przede mną chłopiec?...

Albert w Brading

Siedzę na ławce przed stacją kolejową w Brading; piszę esemesa. 
- Bardzo przepraszam, że przeszkadzam - odzywa się do mnie starszy Anglik - ale zauważyłem, że masz telefon. Widzisz tego mężczyznę z gazetą po drugiej stronie torów? - Kiwam potakująco głową. - Obserwuję go od jakiegoś kwadransa i doszedłem do wniosku, że coś z nim nie tak. Może to paraliż. Rozumiesz? - Staruszek podnosi się z ławki i kuśtyka w stronę wiaduktu. - Ty dzwoń na pogotowie, a ja do niego pobiegnę!
- Ale proszę pana, niech pan poczeka! Nie powinien pan go ruszać! To jest manekin.
- Słucham?
- To jest Albert, taka woskowa figura.
- Co?
- Też nie wiem dokładnie, o co chodzi, ale kolej na wyspie performance zrobiła. Widzi pan jego zdezelowaną walizkę?
- O Boże, a ja myślałam, że to zapił jeden z tych Polaków.

Plotki o Dostojewskim

Fragmenty tekstu Marka L. Słonima, Tri ljubwi Dostojewskogo, Nowy York, s. 199- 200, po przeczytaniu których pomyślałam: "Ten pier...ny skur...":
Strachow: Podłości pociągały go i przechwalał się nimi. Opowiadał mi Wiskowatow, że chwalił mu się iż ...w łaźni maleńką dziewczynkę, którą wyprowadziła mu guwernantka.
Grigorowicz: Był kiedyś na procesie o zgwałcenie 10-letniego dziecka. Po rozprawie poszedł za dziewczynką - zdziwiony jej dzieciną dorosłością i tym że wraca sama - zwabił ją do siebie cukierkami i odbył z nią..."
Fariesow: zwierzał mi się, że uwiódł guwernantkę i namówił ją do przyprowadzenia uczennicy, którą także...